Archiwum 07 października 2004


paź 07 2004 miłości nie można zabić
Komentarze: 3

odłamałam gałąź miłości
umarłą pochowałam w ziemi
i spójrz
mój ogród rozkwit

nie można zabić miłości

jeśli ją w ziemi pogrzebiesz
odrasta
jeśli w powietrze rzucisz
liścieje skrzydłami
jeśli w wodę
skrzelą błyska
jeśli w noc
świeci

więc ją pogrzebać chciałam w moim sercu
ale serce miłości mojej było domem
moje serce otwarło swoje drzwi sercowe
i rodzwoniło śpiewem swoje sercowe ściany
moje serce tańczyło na wierzchołkach palców

więc pogrzebałam moją miłość w głowie
i pytali ludzie
dlaczego moja głowa ma kształt kwiatu
i dlaczego moje oczy świecą jak dwie gwiazdy
i dlaczego moje wargi czerwieńsze są niż świt
chwyciłam miłośc aby ją połamać
lecz giętka była oplotła mi ręce
i moje ręce związane miłością
pytają ludzie czyim jestem więźniem..
 

nie...to nie o tym...to ogół...nie konkret...lecz może...ale nie w tym czasie...nie traźniejszość...

a cóż dziś zrobiła zdolna Julcia?spadła ze schodów.i mam noge w gipsie=(

sensitive_soul : :